Terapia czaszkowo-krzyżowa w procesie oswajania psa
Bogumiła Kaźmierczak
Był sobie Pies. Miał schroniskowe, sieroce imię, niełatwą przeszłość, wielki strach i niespożytą chęć życia. Zdarzyło się raz, że spotkał Panią: bez żadnego doświadczenia z czworonogami, przerażoną perspektywą oswajania bestii. Pani praktykowała terapię czaszkowo-krzyżową. I tak oto z naszej historii – człowieka i psa – zrodził się pomysł na tę pracę.
