Intencja w terapii czaszkowo- krzyżowej
Anna Tomaszewska
Poruszę teraz według mnie kilka ciekawych kwestii związanych z intencją w biodynamicznej terapii czaszkowo- krzyżowej. Pierwszą z nich jest pytanie: „Czy lepiej jest przystępować do sesji z intencją, czy może jednak przystępować do sesji bez intencji, z czystym umysłem? Spotkałam się już z twierdzeniem, że intencja jest pewnego rodzaju wymuszeniem, że coś zakłada i coś chce. Że mając intencję, wywieramy wpływ na sytuację, i lepiej byłoby, gdybyśmy byli wolni od tego. Że może korzystniejsze jest całkowite zaufanie, zdanie się na prowadzenie, bycie jak biała, czysta kartka i niewywieranie najmniejszego wpływu na rzeczywistość. Myślę, że i tak i nie.
